Koniec rozdziału

Mam takie przeczucie, że w życiu nic nie dzieje się bez powodu. I nawet z początku zła sytuacja może nas doprowadzić do dobrego zakończenia, a coś, co z początku wygląda jak całkowity sukces- wcale nie musi się nim zakończyć. Ale według mnie- bardzo dużo zależy od nas samych i naszego podejścia do życia. Od tego, czy na beznadziejne sytuacje będziemy spoglądać w sposób, by znaleść ich pozytywne strony i naukę/doświadczenie na przyszłość.
Ja właśnie zmierzam wykonać jedno z trudniejszych zadań w moim życiu. Zadanie, które od pewnego czasu „wisi” nade mną i któremu zdecydowałam się stawić w końcu czoła.
Tym zadaniem jest „likwidacja” mojego rodzinnego domu – miejsca, do którego 3-dniową mnie przyniosła moja Mama. Miejsca, w którym się wychowałam, przeżywałam lepsze i gorsze chwile. Miejsca, w którym upłynęło ponad 30 lat życia w sumie trzech pokoleń.
SPRAWA POSTANOWIONA I PRZESĄDZONA.
Mieszkania nie zostawiam, choć jestem osobą bardzo sentymentalną.
Jadę uporać się z tym całkiem sama. Mam jednak przy sobie „Jedz, módl się i kochaj” Elizabeth Gilbert. Książkę, która na początku wydała mi się bardzo nudna, a którą mam wrażenie pomoże mi przejść przez to trudne zadanie.
Nie wiem, co się wydarzy, mam jednak nadzieję, że to, co teraz tak mnie przeraża – spowoduje, że za tydzień będę już osobą nieco inną. Może silniejszą, mam nadzieję.
Co wieczór zostawię mały wpis o tym, gdzie jestem swoim duchem i jaki rozdział zamykam.
Przepraszam Was z góry – bo może być ckliwie, żałośnie, płaczliwie. Nie chcecie, nie czytajcie. Zostaliście ostrzeżeni. Ja pisać przez te parę dni będę, bo to dla mnie rodzaj terapii. I nie zrezygnuję z niej.
Zatem, do roboty.

Opublikowano przez WordPress dla Androida

Reklamy

2 thoughts on “Koniec rozdziału

  1. Nie będzie łatwo… Ale dasz radę. Może to i dobrze, że jedziesz uporać się z tym sama. Ja jestem z Tobą duchem. Trzymam kciuki. A jakbyś popłakać chciała – numer znasz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s