H jak historia

Historia – świadek czasu, światło prawdy, życie pamięci, nauczycielka życia, zwiastunka przyszłości. 

/Cyceron/

Kwiecień i początek maja są szczególnymi miesiącami, kiedy co rusz świętujemy jakąś rocznicę, upamiętniamy straszne i piękne wydarzenia w naszej historii, itp., itd. Ale ja dziś nie o tych rocznicach i nie o tej historii chciałam. Choć też historycznie…

Otóż chciałam się Was zapytać, czy macie w domu tradycję przekazywania sobie rodzinnych opowiadań, historii, ba czasem nawet legend? U mnie w domu tradycja opowiadania o przodkach zawsze była bardzo silna. Opowiadała moja babunia, potem opowiadała moja mama. Czasem aż żałuję, że tego wszystkiego nie mogłam nagrywać, bo to były opowieści o różnych gałęziach rodziny, o różnych okresach, o różnych ludziach, których nigdy nie poznałam. A teraz już niestety do tych „źródeł” rodzinnej historii nie mam dostępu 😦

Ale dzięki tym opowieściom rozkochałam się w badaniu historii rodziny – krótko mówiąc – zostałam genealogiem-amatorem. I dzięki tym opowieściom i zamiłowaniu do genealogii udało mi się odnaleźć gałąź rodziny zaginioną po II wojnie światowej – daleko, daleko, aż w Australii. A każdy odnaleziony przeze mnie przodek lub dokument go dotyczący, starszy niż sto lat jawi mi się jako ŚWIĘTY GRAAL. Zabawa jest o tyle lepsza, że Święty Graal jest jeden, a przodków mogę szukać tak długo, jak wiele jest starych dokumentów.

I mam nadzieję, że dzięki tym moim badaniom, moje dzieci kiedyś też pokochają historię tą najbliższą. Może lokalną. Może rodzinną. Bo przecież z takich małych historii buduje się duża historia kraju. W ten sposób buduje się patriotyzm – może taki lokalny, ale ważny.

Na razie dzieci proszą o opowieści o tym, jak byli mali, o swoich dziadkach, moich dziadkach, moim dzieciństwie. Razem oglądamy stare, rodzinne zdjęcia. Ale mam nadzieję, że kiedyś, kiedy będą już dostatecznie duzi, żeby zrozumieć, będę mogła pokazać im całe moje rodzinne archiwum i ich drzewo genealogiczne, bo przecież:

Studiowanie historii przygotowuje raczej do rozumienia teraźniejszości, niż do uciekania od niej w zamierzchłą przeszłość. 

/Elizabeth Kostova/

I nie pokładam w nich nadziei, że będą chcieli kiedyś uczestniczyć, czy kontynuować moje badania. Zresztą może to ja odkryję wszystko, co możliwe do odkrycia ;). Ale mam nadzieję, że będą tę historię pamiętać i o nią dbać, tak, żeby pamięć o nas nie umarła.

A teraz, na fali badania genealogii naszej rodziny, przy okazji majówki, jeden dzień poświęcimy na odwiedzenie miejscowości, w której urodziła się i żyła moja pra-pra babka i jej dzieci. I mam nadzieję, że dla naszej małej rodziny będzie to wielkie przeżycie :).

Zatem, odmeldowuję się na majówkę – zresztą po drodze będzie też Dzień Bez Komputera i zamierzam go uczcić całym tygodniem bez komputera ;). Chyba, że dostanę napadu weny, inwencji i kreatywności – wtedy do Was napiszę. Wypoczywajcie, bawcie się dobrze, odkrywajcie i wracajcie po weekendzie do Projektu Londyn 2014 🙂

Reklamy

4 thoughts on “H jak historia

  1. Ja kiedyś z zaparty tchem słuchałam jak moi dziadkowie radzili sobie w czasach wojny. Uwielbiam te opowieści i do dziś załuję, że nie jest to gdzies spisane, bo wiele rzeczy na pewno zapomniałam. Jedna moja babcia już nie zyje więc ta jej wizja juz najbardziej mi się zaciera, choć sporo rzeczy jeszcze paietam. Zadziwia mnie to, ze ludzie mieli mniej niz ja obecnie, a byli szczęśliwsi.

    • Prawda, czasem wystarczało, że mieli tylko siebie na wzajem i jakiś dach nad głową. Tak, wspomnienia starszych osób są bezcenne. Starajmy się je ocalić od zapomnienia 🙂

      • Dokładnie, nie mieli nic, ale wieczorami sąsiedzi sie spotykali i romawiali. Teraz o to trudno, a przy takich spotkaniach tyle historii wypływało. Świetna sprawa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s