0

Prezent od Zajączka :) czyli trzecia część mini poradnika kreatywnego podróżowania

Z Wielkanocnymi życzeniami – w prezencie od Zajączka – przekazuję Wam trzecią i ostatnią część mini poradnika kreatywnego podróżowania z dziećmi.

Ale zanim jeszcze poradnik – pokażę Wam naszego dzisiejszego Zajączka – może nie jest idealny, ale na pewno jest lepszy niż bałwan na Boże Narodzenie – bo tego drugiego po prostu nie było z braku śniegu 😉

DSC_0143

Wielkanocny Zając by Nati, Księciunio i Ja.

Foto – Misiolek

Po podróży

Zachęćcie dzieci do wspólnego przygotowania dziennika podróży, w którym opiszecie to, co odwiedziliście, co się Wam najbardziej podobało. Jeśli mieliście jakieś przygody – tym bardziej to zanotujcie – będziecie mieli, co wspominać. Opisy koniecznie uzupełnijcie rysunkami dzieci, zdjęciami oraz zebranymi pamiątkami (biletami, ulotkami, mapami, roślinkami i tym wszystkim, co Wam jeszcze przyjdzie do głowy). Taki dziennik podróży możecie przygotować z kartek z bloku rysunkowego, zeszytu, którego okładki ozdobicie zdjęciami czy naklejkami. Do przygotowania takiego dziennika podróży możecie też wykorzystać technikę scrapbookingu.

Scrapbooking jest sztuką ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi. Nazwa pochodzi od ang. scrapbook, oznaczającego taki album. Historycznie scrapbooking był podobnie jak przekazywane ustnie historie sposobem przekazania tradycji i zwyczajów. Formą przekazu było tu nie słowo, a obraz. Po raz pierwszy znalazł zastosowanie, gdy powszechnie dostępny stał się druk, a w szczególności gazety. Pierwszymi znanymi scrapbookerami byli Mark Twain i Thomas Jefferson. Kiedy w powszechnym użytku znalazła się fotografia, zaczęto ją łączyć ze scrapbookingiem. Zaczęły powstawać pierwsze albumy z fotografiami ozdobione ścinkami z gazet oraz notatkami zawierającymi informacje, gdzie zdjęcie było zrobione czy kto na nim jest. Albumy zaczęły przybierać formę pamiętników. Zaczęły się także w nich pojawiać części prywatnej korespondencji.

Im mniejsze dzieci, tym więcej potrzeba będzie Waszego zaangażowania, ale dzieci wczesno-szkolne będą już same komponować pamiątkowe strony, a drugo- trzecio-klasiści już sami wszystko opiszą.

To nasz dziennik podróży z Majorki 😉

W dzienniku tym możecie też napisać o planach na następne podróże, o tym, co jeszcze chcecie urozmaicić, czego nie zdążyliście zrobić i będziecie jeszcze chcieli kiedyś do tego wrócić.

A na przykład z pudełka po butach możecie przygotować pudełko na skarby z podróży – możecie go poobklejać Waszymi zdjęciami, albo czym się Wam tylko żywnie podoba :).

Tak czy owak – najważniejsze jest to, żebyście się razem z dziećmi dobrze bawili, spędzili razem czas i zachowali wspólne, wesołe wspomnienia.

Miłej zabawy!

Reklamy
0

Miniporadnik kreatywnego podróżowania – część II

Kontynuując temat z wczoraj – kreatywnego podróżowania z dziećmi – dziś o samej podróży.

Etap podróży

Starajcie się nie przeciążać zbytnio programu wycieczki – dzieci szybciej się męczą i mają ograniczony czas koncentracji. Czasem warto rozłożyć zwiedzanie jakiegoś miejsca na kilka dni czy nawet kilka wycieczek, a mieć czas na spokojne zjedzenie obiadu, czy nawet wypuszczenie dzieci gdzieś, gdzie będą mogły się wyszaleć po trudach zwiedzania muzeum ;).

Może warto też wybierać takie miejsca, które są przyjazne dzieciom – muzea, w których można dotknąć eksponatów, samemu spróbować coś zrobić. Coraz więcej instytucji/atrakcji turystycznych otwiera się potrzeby małych podróżników i organizuje różnego rodzaju warsztaty, pokazy itp. Na poważne muzea przyjdzie jeszcze czas :), jeśli zaszczepimy w naszych dzieciach ciekawość zwiedzania i poszukiwania nowej wiedzy w trakcie podróży. Na portalach parentingowych można znaleźć dużo propozycji ciekawych miejsc przyjaznych dzieciom. Ja najbardziej lubię qlturkę, ale są też inne, np. Czas Dzieci itp.

Ciekawym pomysłem na podróż z dzieckiem może być przejście questu. Questing jest to turystyka powiązana z odkrywaniem zagadek dotyczących dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, uzupełniona o elementy podchodów harcerskich i gier terenowych. Zwieńczeniem takiej przygody jest odnalezienie skarbu. Wiele scenariuszy (questów) dotyczących Polski można znaleźć na stronach:

Mniej profesjonalny quest możecie spróbować sami ułożyć – na pewno inspiracje i materiały potrzebne do przygotowania kilkupunktowej przygody znajdziecie w internecie. Ograniczeniem jest tylko Wasza wyobraźnia i pomysłowość.

Zachęcajcie też dzieci do zbierania pamiątek z odwiedzonych miejsc – mogą to być bilety, mapy, ulotki, ale też rośliny (nie chronione!!!), z których będziecie mogli zrobić zielnik po powrocie do domu, czy drobinki ziemi lub piasku – jakże ciekawe mogą być potem poszukiwania (np. w internecie czy odpowiednich książkach) nazwy takiego podłoża.

DSC_0290

Jeśli podróż jest dłuższa np. kilkudniowa, warto każdego dnia wieczorem podsumować to, co danego dnia obejrzeliście, gdzie byliście i czego się dowiedzieliście.

4

Mini poradnik kreatywnego podróżowania z dziećmi – część I

Mile połechtana przez Magazyn Kikimora, który Projekt Londyn 2014 nazywa forum kreatywnej turystyki dla dzieci, postanowiłam wszystkie swoje pomysły i doświadczenia na kreatywne podróże z dzieciakami, przelać w tekst. No i tak powstaje właśnie mini poradnik kreatywnego podróżowania :). Dziś część I – dotycząca planowania podróży i zaangażowania w to dzieci. W dwóch następnych odsłonach – przedstawię moje pomysły na samą podróż i co robić potem.

Miłego czytania!

Dzieci w podróży

Od dawna wiadomo, że podróże kształcą. Co jednak zrobić, by nasze dzieci, które żyją w świecie pełnym mediów, filmów, gier, komórek, tabletów, konsol i jeszcze pewnie wielu innych gadżetów, których nazwać nawet nie potrafię, zainteresowały się miejscem, do którego podróżujemy?

Na pewno jest kilka tricków, które możemy wykorzystać na etapie planowania podróży, w trakcie podróży i po niej, które sprawią, że podróż będzie przyjemnością dla całej rodziny, a dzieci nie dość, że zdobędą nową wiedzę, to jeszcze podróż zapamiętają na długo.

Planowanie z dziećmi

Na pewno warto dzieciaki wtajemniczyć w podróż, już na etapie planowania. Może to być wspólne czytanie przewodników i przeglądanie ciekawych stron internetowych miejscowości i ich atrakcji po to, by demokratycznie ustalić trasę podróży. Swoją drogą polski rynek przewodników i książek związanych z ważnymi miejscami danego miasta jest dosyć ubogi (książek dla dzieci dotyczących Londynu w postaci kolorowanek, wyklejanek, przewodników – łącznie z Misiem Paddingtonem w roli przewodnika, czy map jest na pęczki w każdej londyńskiej księgarni). Ale zawsze pozostają przewodniki dla dorosłych 😉

Ciekawym pomysłem może być też przygotowanie mapy wyprawy. Można to zrobić na kilka sposobów:

  • Starsze dzieci mogą pokusić się o własnoręczne naszkicowanie mapy wraz ze szczególnym zaznaczeniem miejsc, które będziecie odwiedzać.

  • Młodszym – można wydrukować mapę i zaproponować naklejenie zdjęć miejsc, które chcecie zobaczyć.

  • Może to być też po prostu mapa, na której kropkami zaznaczycie ciekawe miejsca i już w trakcie podróży będziecie oznaczać trasę, którą przebyliście.

Mapa

źródło: Aleksandra i Daniel Mizielińscy Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata

Do mapy możecie dołączyć też pewnego rodzaju „paszport” – małą książeczkę, w której zapiszecie, co będziecie zwiedzać i w każdym z tych miejsc poprosicie o przystawienie pieczątki, że tam byliście. Będzie to potem świetna pamiątka :). Jeśli dzieci są już dość duże, by same o taką pieczątkę poprosić – może to być dodatkowo taki mini-trening samodzielności i śmiałości.

Paszport

Jeśli z miejscem, do którego się udajecie związana jest jakaś postać historyczna, bohater książki czy filmu – warto dzieci wcześniej z nimi zapoznać. A potem w trakcie podróży – może wspólnie poszukacie śladów tych prawdziwych czy fikcyjnych bohaterów? A może z miejscowością, do której się udajecie wiążą się jakieś legendy? Przeczytajcie je dzieciom (nawet już w drodze – w samochodzie – świetnie zabijają nudę w podróży).

legendy-jms-kopia

Jeśli podróżujecie do miejsca, gdzie będziecie bardziej obcować z przyrodą – poszukajcie wspólnie w internecie zwierząt i roślin, które występują na danym terenie, a w paszporcie wklejcie zdjęcia roślin i zwierząt, których będziecie poszukiwać. Jeśli uda się Wam odnaleźć poszukiwaną roślinę – wklejcie ją do paszportu (ale tylko pod warunkiem, że nie jest ona chroniona – w takim przypadku zróbcie zdjęcie i wklejcie zdjęcie), a zwierzętom – róbcie zdjęcia.

zielnik1

Planując – nie zapomnijcie o jedzeniu – wszak wiadomo, że jak Polak głodny to zły, a mały głodny Polak – to już katastrofa! Może uda się Wam wcześniej znaleźć ciekawe miejsce na posiłek, takie, gdzie dzieci są mile widziane. A jeśli jest pogoda – może warto pomyśleć o miejscu na piknik bądź ognisko – z doświadczenia wiem, że dzieciaki to uwielbiają! Takie jedzonko wśród natury będzie ukoronowaniem każdej podróży 🙂

rodzinnie_a_005

0

Wielkanocowo :)

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, zakazu wychodzenia z domu dla Łobuza (powód: szkarlatyna) oraz ogłoszonego konkursu w szkole na kartkę lub dekoracje świąteczną, postanowiliśmy przygotować właśnie świąteczne kartki.

Zatem w niedzielę zasiedliśmy przy stole, powyciągaliśmy wszystko czym można było kartki ozdobić i oto co nam wyszło:

DSC_0003

To twórczość Księciunia. Naprawdę bardzo pieczołowicie przyklejał koraliki, żeby ozdobić swoją pisankę

DSC_0009

DSC_0008 DSC_0007 DSC_0005

Łobuz za to poszedł na ilość. Ale te każda kartka ma swoje przeznaczenie: na dolnych zdjęciach od lewej – dla Nati, Dziadka i Babci 🙂

Mamy tylko nadzieję, że kartki uda nam się wręczyć osobiście, bo Szkarlatyna może to przed świętami skutecznie utrudnić :(.

I jeszcze słowo w kwestii wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Wiem, że wg nauki Kościoła – Wielkanoc to święta najważniejsze w całym roku. Ale jakoś nigdy nie potrafiły mnie tak porwać jak Boże Narodzenie. Może dlatego, że mówią o czymś, co dla nas, zwykłych ludzi – jest nieosiągalne. A za to poprzedzone wielkim cierpieniem. Może dlatego, że wstyd mi za moje grzechy… Może dlatego, że narodzenie dziecka jest dużo bliższe mnie, zwykłemu człowiekowi niż zmartwychwstanie. I choć wiem, że są to najważniejsze święta, nie mam przed nimi tego radosnego podniecenia, które ogarnia mnie zwykle już na początku listopada, kiedy zaczynam pierwsze przygotowania do Bożego Narodzenia (w końcu ciasto na pierniki musi leżakować ;)).

1

Blog roku – warsztaty dla blogerów – część II

Dziś obiecana druga część relacji z warsztatów dla blogerów.

Znajdź swojego bloga w Google

Ten wykład Grzegorza Strzelca absolutnie mnie powalił. Mówił on o tym, jak pozycjonować swojego bloga w sieci oraz o tym, jakie darmowe narzędzia można do tego wykorzystywać. Ja, jako młody bloger (stażem oczywiście, bo PESEL swoje wie ;)), nie miałam pojęcia o takich hokus-pokus. I wszystko, co mówił Grzegorz, było dla mnie absolutną nowością.

Prezentacja dotyczyła 3 darmowych narzędzi, z których można korzystać w Googlu, a mianowicie:

  • Google AdWords
  • Goolge Trends
  • i Google suggest – czyli po prostu zwykłe wpisywanie w Google, który od razu sugeruje dokończenie zapytania.

W Google AdWords Grzegorz proponuje korzystanie z „narzędzia proponowanych słów kluczowych”. Kiedy wpisujemy dane słowo, GAW pokazuje ile razy dana fraza była wyszukiwana.

Z kolei Google Trends pokazuje rozkład wyszukiwania w dłuższym czasie, np. gdybyśmy wpisali Wielkanoc, to pokazuje, ze ludzie zaczynają szukać informacji o Wielkanocy już mniej więcej od lutego, bo wtedy rośnie krzywa zapytań.

Wiedza o ruchu – skąd czerpać informacje?

Grzegorz pokazywał też Google Analytics. Nie będę się tu rozwodzić nad tym, jak to działa – bo jeszcze sama tego nie rozkminiłam ;), ale polecał (co i ja czynię) kurs Analyticsa przygotowany przez Mariusza Gąsiewskiego.

Treść – co jest ważne dla wyszukiwarek

W treści dla wyszukiwarek najważniejszy jest tytuł i wstęp. W tytule najważniejsze jest pierwsze słowo, a we wstępie – pierwsze zdanie. Grzegorz radził, żeby wstęp nie był zbyt długi i żeby go wytłuszczać. I w ogóle radził, żeby wytłuszczać co ważniejsze informacje w treści posta (słowa kluczowe).

Grzegorz proponuje również, żeby we wpisach używać różnych nagłówków (to już pewnie zauważyliście – od wczorajszego wpisu – stosuję ;)). Oczywiście pierwszy nagłówek należy zostawić dla tytułu (bo tak wyszukiwarki rozpoznają, że to właśnie tytuł), ale że warto również stosować śródtytyły i oznaczać je innymi formami nagłówków.

Linki

Grzegorz radził także, jak pozyskiwać aktywne linki. Przede wszystkim przez linkowanie:

  • pomiędzy wpisami
  • pomiędzy blogami (wzajemna promocja)
  • z katalogów stron
  • z innych naszych stron
  • z mediów społecznościowych – bo choć tego wyszukiwarki nie obejmują, to stąd też trafiają do nas użytkownicy.

Radził też dodawanie strony bloga do katalogów stron.

Więcej wiedzy

Grzegorz podał również strony, z których można dowiedzieć się więcej o pozycjonowaniu bloga:

No dobra, więcej się tu rozpisywać nie będę, bo organizatorzy dali słowo, że prezentacje udostępnią w sieci. Więc znajdziecie tam szczegóły 🙂

Badania mediów społecznościowych w praktyce

Mikołaj Winkiel z Brand24 mówił o monitorowaniu tego, co o danej marce mówi się w mediach społecznościowych. Niestety, chyba pora była już późna, bo nie nadążałam za panem… ;). I nie za bardzo zrozumiałam, jak miałabym to wykorzystywać dla siebie. Ale może jeszcze jestem zbyt świeża w tej branży i to dlatego 😉

W każdym razie, bardzo jestem zadowolona z tego, że wybrałam się na te warsztaty. Były dla mnie bardzo motywujące. Bardzo chciałabym móc poświęcać mojemu blogowi ośmiogodzinny dzień pracy ;), ale na razie to nie jest możliwe. Może kiedyś…